Aparat z funkcją dzwonienia – recenzja Sony Xperia P

Należę do osób które uważają że mimo wszystko telefon może zastąpić aparat fotograficzny.
W niedługim czasie będę potrzebował aparatu i kamery, a sensor wbudowany w moją Motorole Defy nie jest najwyższych lotów.
Tak się zaczęły moje poszukiwania smartfona z dobrym aparatem.

Jednym z lepszych aparto-fonów jest Nokia N8 jednak ze względu na umierającego Symbiana została odrzucona na starcie.
Dlatego jeśli komuś nie zależy na Androidzie i nie przeszkadza troszkę zacofany system Nokii może przestać czytać w tym miejscu i kupić N8.

 

Kolejnym kandydatem był iPhone 4s ale przy cenie startowej 2000zł oczekiwał bym od telefonu aby oprócz funkcji dzwonienia zrobił mi pranie i parzył kawę, a jak wiadomo iPhone nie robi żadnej z tych czynności, miejmy nadzieję  że Apple dorzuci te funkcje w iPhone 5.

Na placu boju pozostała Xperia S i P oraz iPhone 4 którego po dłuższych rozważaniach wyeliminowałem ze względu na brak widgetów, brak wyszukiwania głosowego, dialer i mały wyświetlacz.
Wybierając między dwoma Xperiami przeczesałem fora internetowe i miałem jeszcze większy mętlik w głowie niż wcześniej.
Mimo kuszącego ekranu w Esce 4,3 cala i rozdzielczość HD uznałem że jest jednak zbyt duża i niezbyt wygodna w obsłudze (przycisk wybudzenia) oraz po przejrzeniu filmów na YouTube gdzie było widać że czasami nie radzi sobie z ustawieniem ostrości.

Po wyłożeniu 1000zł i małej przejażdżce mogłem przystąpić do otwierania pudełka z moją Xperią.
Niestety zestaw który kupiłem nie posiadał ani kabla HDMI ani Smart Tagów.Kabel USB jest ekranowany jednak  jak zawsze  trochę za krótki a ładowarka „klocowata”. Dokanałowy zestaw słuchawkowy  posiada kilka gumek na wymianę, dzięki  którym dopasujemy słuchawkę do swoich uszu.

Xperia P jako jedyna z nowej serii Sony jest wykonana z aluminium, co jest ewenementem wśród telefonów z androidem, nawet tymi z najwyższej półki. Ciekawość w wielu moich znajomych wzbudza przezroczysty pasek na którym znajdziemy ikonki przycisków: wróć, home i menu. Przyciski reagują na dotyk bardzo dobrze jeśli telefon trzymamy w ręce ( w przeciwieństwie do tych w Xperi S) , czułość znacznie zmniejsza się gdy telefon położymy na stole i próbujemy wcisnąć np. menu nie dotykając obudowy, wtedy nie zawsze wykrywa dotyk co jest irytujące.
Poniżej przezroczystego paska znajduje się plastikowa zaślepka z napisem XPERIA, która czasem może cichutko zaskrzypieć.
W posiadanej prze ze mnie czarnej wersji nie widać na pierwszy rzut oka że telefon jest wykonany z aluminium jednak mimo to wygląda fajnie i widać że mamy do czynienia z produktem z wyższej półki.

Czas przejść do najważniejszej części wpisu czyli parę słów na temat funkcji aparatu i kamery.
W Xperi P znajdziemy fizyczny dwu stopniowy guzik do robienia zdjęć. Pierwszy stopień wciśnięcia uzyskujemy przy nie wielkim nacisku, natomiast drugi stopień wymaga już większej siły przez co czasem telefon może zadrżeć jeśli robimy zdjęcie jedną ręką.
Dzięki fizycznemu przyciskowi dostajemy kolejną świetną funkcję Fast Capture, wystarczy że podczas uśpienia telefonu wciśniemy spust aparatu i w ciągu dwóch sekund mamy zrobione zdjęcie. W słabych warunkach oświetleniowych ten czas może być trochę dłuższy z powodu łapania ostrości ale chyba lepiej poczekać dwie sekundy dłużej niż mieć nie ostre zdjęcie.

Zdjęcia robione na zewnątrz w słoneczny dzień są bardzo dobrej jakości, szczegółowe, dobrze oddają kolory, sprawa się komplikuje jeśli robimy fotki w średnio oświetlonym pomieszczeniu, czasem trzeba pstryknąć fotkę jeszcze raz, bo telefon źle dobiera parametry fotografii. Jeśli jednak już mu się uda, wtedy dostrzeżemy zalety technologi Exmor R która ogranicza szumy i zapewnia dobrą szczegółowość nawet w słabo oświetlonych pomieszczeniach. Ogólnie aparat w porównaniu z konkurencją radzi sobie bardzo dobrze, jednak nie jest to jeszcze ideał. Mimo iż telefon posiada masę ustawień ja zawsze robię zdjęcia na automacie, który w większości przypadków działa bardzo dobrze. Jak dla mnie Xperia P spokojnie może zastąpić kompaktowe aparaty z niskiej półki.

Alfa Romeo 159
Bardzo dobre warunki oświetleniowe – Alfa Romeo 159
Telefon dobrze sobie radzi ze zdjęciami panoramicznymi.
Zdjęcie zrobione z fleszem.
Przy słabym oświetleniu jest już troszkę gorzej ale nadal nie ma tragedii.

 

Zdjęcia makro – tutaj Xperia pokazuje na co ją stać.
Pszczółka Maja.

Kamera telefonu może kręcić filmy w rozdzielczości Full HD 1080p i 30 klatek na sekundę ale po zrobieniu małego testu uznałem że 720p jest wystarczające a zajmuje mniej miejsca. Po kilku porównaniach wyłączyłem również stabilizator obrazu który raczej pogarsza (obraz pływa), a nie poprawia jakość rejestrowanego filmu . Niestety jak na 1080p ostrość obrazu również mogła by być trochę lepsza, ale ogólnie nie ma na co narzekać. Na plus można zaliczyć jakość nagrań makro.

 

Jeśli chodzi o rozmiar ekranu, muszę powiedzieć że cztery cale są idealnym kompromisem między wielkością a wygodą – chociaż kobiety pewnie się nie zgodzą 😉
Ekran Xperi P wykonany został z użyciem technologi White Magic. W wielkim skrócie, matryca posiada dodatkowy subpiksel koloru białego dzięki czemu można uzyskać niespotykaną dotąd w telefonach jasność.  Według parametrów świeci dwa razy mocniej niż np. iPhone i trzeba przyznać że to nie tylko chwyt marketingowy bo wyświetlacz jest najjaśniejszy z jakim miałem kiedykolwiek do czynienia.  W końcu można używać smartfona w pełnym słońcu, nie irytując się słabą czytelnością. Oprócz super jasności telefon bardzo fajnie oddaje kolory, rozdzielczość qHD w zupełności wystarcza dla 4 calowego ekranu. Dobrze przegląda się na nim internet jak i multimedia. Można się jedynie przyczepić do przekłamywania kolorów przy maksymalnej jasności ekranu ale nikt pewnie tego nie zauważy bo przy automatycznej jasności ekran zazwyczaj pracuje w zakresie 10-70%.

Porównanie z iPhone 4s.

Głośnik nie należy do najgłośniejszych, jednak  rozpaczać nad jego głośnością mogą co najwyżej autobusowi DJ’e, dźwięk jaki się z niego wydaje jest czysty i dla większości ludzi zadowalający.  Jakość prowadzonych rozmów stoi na najwyższym poziomie, moi rozmówcy również nie mieli nic do zarzucenia.

Żeby nie było tak słodko, czas przejść do jednego z większych minusów telefonu – baterii.

  • Telefon odłączam po nocnym ładowaniu o 9 rano. Przez cały dzień włączone WiFi, 3G z synchro 2 maili i facebooka, 30 minut rozmawiam, 15 minut WWW i kwadrans jakiejś gierki skutkuje podłączeniem telefonu do ładowarki o godzinie 20-22. Posiadana wcześniej Motorola Defy trzymała przy takim użytkowaniu 2 dni.
  • Cichy mikrofon, wszystko jest ok podczas rozmowy, jednak jeśli chodzi o nagrywanie dyktafonem lub  wyszukiwanie głosowe telefon trzeba znacznie przybliżyć do ust.
  • Dla mnie minusem i to dosyć dużym był brak CyanogenModa który znacząco poprawia obsługę urządzeń z Androidem, z tego co wyczytałem na forum  xda, ma się pojawić wkrótce…
  • Ogólnie telefon jest bardzo dobrą propozycją w tej półce cenowej, dla osób które potrzebują telefonu z dobrym aparatem i ciut gorszym wideo ale nie chcą wydawać kroci na iPhone czy Galaxy.
  • Problemy z aparatem – dosyć rzadko ale aparat potrafi się zawiesić lub nie zapisać zdjęcia również funkcja Fast Capture nie zawsze działa.

Zapraszam do zadawania pytań, które pozwolą wzbogacić recenzję.

Aktualizacja:
Po tygodniu używania kupiłem sobie drugą Xperię P aby sprawdzić czy problemy jakie zauważyłem dotyczą mojego egzemplarza. Ciekawostką była różnica w wyświetlaczach, tydzień starszy model miał kolorystykę bardziej zimną i fajniej wyświetlał większość kolorów, natomiast wyświetlacz  nowszego był bardziej ciepły i lepiej wyświetlał czerń.

Po kolejnych dwu tygodniach sprzedałem oby dwie Xperie i jednak kupiłem iPhone 4s 😉

9 myśli nt. „Aparat z funkcją dzwonienia – recenzja Sony Xperia P”

  1. No właśnie do 1000zł najlepszy zakup to chyba Xperia P, jeśli nie zależy Ci na dobrym foto to Motorola Razr.

  2. Jak odpalić dyktafon w sony xperii p (android 4.04) ijak nagrać rozmowę telefoniczną.Ściągnąłem obszerną instrukcję,ale o funkcjach w.w. nie ma nawet wzmianki.Proszę o pomoc.

  3. Niestety nie posiadam już Xperi, ale jeśli dyktafonu nie ma w aplikacjach to trzeba go ściągnąć z Google Play. Co do nagrywania rozmów istnieją aplikacje które usiłują nagrywać na zasadzie dyktafonu, natomiast dla pełnej jakości nagrywanych rozmów urządzenie trzeba zrootować.

  4. Od kiedy to potrzeba zrotowania telefonu, żeby nagrywać dżwięk w pełnej jakości? Na markecie są apki do tego, tylko zazwyczaj płatne.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.