iOS 6 czy Android 4 ?

To pytanie zadaje sobie wiele osób zastanawiających się nad wyborem nowego smartfona. Przez ostatnie 2 lata korzystałem tylko z telefonów z Androidem od wersji 2.2 do 4.1 i uważałem że to jedyny słuszny wybór. Miałem co prawda iPada i iPada 2, bo przewaga ilości aplikacji na tablet z iOS w porównaniu do tych na androida była powalająca, ale mimo zalet systemu Apple wiedziałem że jego wady dyskwalifikują go do używania na telefonie.

Czy aby na pewno ?

Niewątpliwie Android jest systemem o wiele bardziej zaawansowanym  posiada prawdziwą wielozadaniowość  masę opcji konfiguracyjnych,  system można spersonalizować na każdym kroku, poczynając od ekranu odblokowania na dialerze kończąc. iOS wygląda przy nim pod tym względem bardzo biednie. Dlaczego więc zdecydowałem się go zdradzić ?

Jeszcze dwa miesiące temu byłem zadowolonym użytkownikiem dosyć fajnego telefonu Sony Xperia P, który kupiłem specjalnie dla jego aparatu i kamery. Jak się niestety później okazało, telefon zawiódł właśnie w  tym momencie dla którego go kupiłem, po naciśnięciu spustu aparatu przywitał mnie komunikat: „Błąd dostępu do pamięci”. Xperia już wcześniej płatała różne figle, ale to był jej gwóźdź do trumny. Kiedyś miałem podobną historię z Motorolą Defy, leciałem samolotem mojego znajomego, kręciłem sobie film z tej ciekawej wycieczki, przyszedł moment lądowania czyli ta najtrudniejsza część lotu. Oczywiście podczas podchodzenia do lądowania kamera się zawiesiła i zanim udało mi się uruchomić ją ponownie byliśmy już cali i zdrowi na ziemi.

Wielu zwolenników Androida przytoczy argument o ilości nieoficjalnych romów które można instalować na telefonie aby poprawić jego fabryczne błędy. Niewątpliwie mają racje, ale to chyba powinno być tak że telefon działa super „out of the box”, a nie  po przewertowaniu kilku stron na forum i wgraniu odpowiedniego romu stworzonego przez grupę zapalenców. Z custom romami jest jeszcze jeden problem. Czasami codziennie pojawia się nowa poprawiona wersja, swojego czasu dzień zaczynałem lub kończyłem od sprawdzenia czy jest nowa wersja dla mojej kochanej Defy. Co dzień wgrywanie ulepszonego romu, czasami wiązało się to z nowymi funkcjami czasami niestety z bugami. Zdarzały się też takie aktualizacje które kasowały wszystko z telefonu i trzeba było się bawić we wgrywanie wszystkiego od nowa. Pewnie zapytasz po jaką cholerę co dzień aktualizowałem telefon, po prostu lubię mieć aktualny, najnowszy, najbezpieczniejszy soft. W przypadku Apple dostajesz go praktycznie w dniu premiery, jeśli chodzi o Androida to aktualizacje dostajesz po kilku(nastu) miesiącach lub wcale.

W czasie przygody z Androidem przez moje ręce przeleciały: HTC Wildfire, Samsung Galaxy Ace, Motorola Defy, Sony Xperia P i wiele innych modeli które miałem krócej niż kilka dni. Zacznę od tego że w większości przypadków fabryczny Android był do niczego, najgorzej było chyba w Motoroli co opisałem w moim wcześniejszym wpisie – recenzja Motorola Defy. Więc aby wyrównać szansę bede porównywał iOS do Cyanogen Moda czyli jednej z najlepszych dystrybucji systemu z zielonym robocikiem. 

Teraz czas na kilka najważniejszych wad iOS, które skutecznie powstrzymywały mnie przed zakupem:

Widgety – będąc użytkownikiem Androida jednym z ważniejszych minusów iOS był dla mnie brak widgetów, mimo iż używałem tylko dwóch (Jorte i Fancy Widget). Oczywiście po przesiadce okazało się że całkowicie mogę bez nich żyć i nie są mi potrzebne do szczęścia.Ważną funkcją było również wyszukiwanie głosowe, ale Google udostępnia swoją aplikację również dla iOS, więc problem sam się rozwiązał.

 

 

 

Swype jest moim zdaniem najfajniejszą klawiaturą na urządzenia mobilne, można wpisywać tekst praktycznie bez patrzenia na ekran, niestety oficjalnie iPhone nie obsługuje swype i niestety znając politykę Apple nadal nie będzie jej obsługiwał. Na klawiaturze iPhona piszę się wygodnie, ale w przeciwieństwie do swype trzeba cały czas spoglądać na ekran.

 

 

 

 

Skomplikowana wymiana plików między iPhonem a komputerem jest kolejnym polem na którym iOS przegrywa, nie ma problemu jeśli chcemy zgrać tylko zdjęcia lub filmy, wystarczy mieć ze sobą kabelek, ale jeśli chcemy wgrać jaki kolwiek inny typ pliku u znajomego to trzeba już instalować iTunes. Po dłuższym zastanowieniu zdałem sobie sprawę że mimo iż miałem taką możliwość w Androidzie to przez ostatnie dwa lata z niej nie skorzystałem i telefon podłączałem tylko pod swój komputer

Multitasking – nie każdy zdaje sobie sprawę z tego że iOS nawet w wersji 6 nie obsługuje wielozadaniowości, niektóre funkcje programu mogą pracować w tle (np. pobieranie pliku, odtwarzanie dźwięku, GPS) ale to tylko namiastka tego co może na tym polu Android, szczerze mówiąc jeszcze ani razu nie narzekałem na brak prawdziwego multitaskingu, ale może nie jestem prawdziwym geekiem.

Udostępnianie – fajną i wygodną funkcją androida jest udostępnianie pliku do każdej aplikacji która może otworzyć dany typ. Robię zdjęcie i mogę je udostępnić do Facebooka, Naszej klasy, programu graficznego który je obrobi, Picasy i każdego innej aplikacji który obsługuje ten rodzaj zawartości. W iPhonie plik  możemy wysłać tylko do programów zdefiniowanych prze Apple w przypadku zdjęć jest to Poczta, Wiadomości, Facebook, Twitter.

Mimo wymienionych powyżej wad wybrałem iOS, bo irytacja Androidem zmusiła mnie do zaryzykowania znacznej ilości ciężko zarobionych złotówek i przekonania się czy na prawdę taki straszny ten iPhone jak go malują. Ku mojemu zdziwieniu część wad okazała się zaletami a reszta nie przeszkadza mi w codziennym użytkowaniu.
Przejdę w takim razie do zalet systemu od Apple:

 

Wygląd i użytkowanie – oczywiście jest to kwestia gustu, ale jak dla mnie iOS wygląda o wiele lepiej, nie chodzi tylko o ekran początkowy czy blokady, ale każde miejsce, każdy zakamarek systemu iOS jest dopracowany. Aplikacje od Apple świetnie wyglądają, zresztą większość apek od firm trzecich również prezentuje wyższy poziom niż te w Androidzie. Każdego elementu używa się z przyjemnością, wszystko chodzi płynnie. Google od wydania 4.1 również przykłada się do płynności systemu jednak brakuje tego Applowskiego „amajzingu”. Ciekawostką może być średni czas użycia telefonu. Androida zazwyczaj używałem łącznie 2 godziny dziennie, natomiast w przypadku iPhone jest to 4 do 5 godzin. Po prostu z urządzeń Apple aż chce się korzystać.

Aparat i kamera– Xperia P posiadała dedykowany guzik dzięki któremu można było zrobić zdjęcie w 2 sekundy, wszystko fajnie tylko czasem zdarzało się że aparat się nie uruchamiał, robił zdjęcie ale go nie zapisywał lub po prostu się zawieszał. W iPhonie zrobienie zdjęcia zajmie dwie sekundy dłużej ale mam tą pewność że nic się nie wysypie.

Wibracja – niby pierdółka ale dla każdego kontaktu można stworzyć specjalny wzór wibracji więc mimo iż mamy telefon w kieszeni wiemy kto do nas dzwoni i czy warto wyjść np. z ważnego spotkania.

Przypomnienia GPS – na androida powstało mnóstwo aplikacji typu TODO, ale nie znalazłem żadnej która by miała przypomnienia zależne od lokalizacji, czyli np. kiedy dotrę do Tesco mam kupić mleko. iPhone może również przypomnieć o odrzuconym połączeniu po wyjściu z domu lub z pracy.

Aplikacje – To że aplikacje na iPhone są bardziej dopracowane się powoli zmienia i można spotkać apki które działają tak samo, a czasem nawet lepiej na Androidzie, problemem użytkowników systemu Google jest zazwyczaj to że najpierw program zostaje wydany na iPhone dopiero potem o ile w ogóle na zielonego robocika. Przykładem takiego programu jest np. Flipboard który miał chyba dwa lata poślizgu lub Action Movie dzięki któremu w parę sekund możemy robić takie cuda jak w filmikach poniżej. Jeśli ktoś zna androidowy odpowiednik będę wdzięczny za linka, bo z tego co mi wiadomo nadal nie ma ciekawej alternatywy  Ogólnie można odnieść wrażenie że androidowców traktuje się jak konsumentów drugiej kategorii.

Bezpieczeństwo i prywatność – Instalując np. aplikacje do retuszu zdjęć na androidzie wyrażamy zgodę na uprawnienia takie jak dostęp do karty pamięci,dostęp do kontaktów, dostęp do internetu i GPS – te dwa ostatnie uprawnienia potrzebne są dla reklam które wyświetlają się w aplikacji. Niestety program nie ma dostępu tylko do katalogu ze zdjęciami, ale do całej zawartości naszej karty SD co jest totalnym bezsensem i straszną dziurą w bezpieczeństwie naszych danych. Co do GPS to można w Cyanogen Modzie wyłączyć uprawnienie dostępu do GPS ale wtedy program się pewnie nie uruchomi.
A jak to wygląda w iPhone ? Przy pierwszy uruchomieniu programu mogę ale nie muszę mu pozwolić na dostęp do kontaktów, jeśli wyrażam zgodę na dostęp do zdjęć to tylko i wyłącznie do katalogu ze zdjęciami a nie jak w przypadku Androida praktycznie do wszystkich danych w telefonie, nie muszę również wyrażać zgody na używanie przez program lokalizacji. Nie udzielenie któregokolwiek z tych uprawnienie i tak pozwoli uruchomić aplikację i z niej korzystać zawsze możemy również zmienić to ustawienie w opcjach prywatności.

iTunes – wiele osób uznało by to za minus ale ja jestem zadowolony ze sposóbu w jaki jest to rozwiązane. Za pierwszym razem zaznaczam co chce synchronizować i robi się to już później  automatycznie, dodam nową piosenkę czy książkę do biblioteki to podczas synchronizacji do razu wskoczy na iPhone, nie muszę każdej przepościć ręcznie. Największą jednak zaletą jest bezprzewodowa synchronizacja. Nie potrzebuje żadnych kabli, ogólnie to nie muszę nawet o tej synchronizacji pamiętać, wystarczy że podłącze iPhone do ładowania, a on zgra sobie wszystko z komputera.

Multitasking, a raczej jego brak. Wcześniej wymieniłem go jako wadę, ale dzięki temu że aplikacje mają ograniczone możliwości wykonywania  czynności w tle, bateria smartfona wytrzymuje dłużej.
Nigdy na jakimkolwiek androidzie nie udało mi się uzyskać wyniku jak poniżej.

Przez cały dzień włączone wifi, synchronizacja dwóch maili i facebooka, 15 minut rozmowy i ponad godzina używania – zabrała tylko 13% bateriii, żaden z posiadanych androidów nawet nie zbliżył się do takiego wyniku.

Dostęp do multimediów – na urządzeniach Apple mamy do wyboru mnóstwo aplikacji, muzyki, filmów, książek, czasopism, podcastów. Polski Google Play wygląda bardzo biednie, jedyne co możemy z niego pobrać to aplikacje, sam wygląd sklepu w porównaniu do AppStore pozostawia wiele do życzenia. Market Googla przypomina bardziej jakiś amatorski projekt niż sklep największego internetowego giganta.

Mam nadzieje że powyższe porównanie rozjaśni wam trochę w wyborze kolejnego smartfona i nie rozpęta kolejnej wojny między fanbojami Google i Apple. Jeśli jednak nadal nie wiesz co wybrać spróbuje zobrazować te dwa systemy na przykładzie samochodów. Android to duże rodzinne kombi np. Renault Laguna II które ma wiele schowków, pojemny bagażnik, jest tanie w utrzymaniu, czasami stroi fochy ale zazwyczaj i tak prędzej czy później dowiezie cie na miejsce. System znajdujący się w iPhonie to Alfa Romeo Brera, może nie ma tak pojemnego bagażnika jak Laguna, kosztuje trochę więcej, nie zabierzesz w nim całej rodziny na wypad za miasto, a utrzymanie będą droższe niż w przypadku Renault, ale ma w sobie coś takiego że za każdym razem jak na nią spojrzysz, poprawia Ci się humor i tylko szukasz pretekstu by do niej wsiąść i jechać w drogę.

Pamiętaj że nie da się źle wybrać między tymi dwoma samochodami systemami, musisz po prostu wiedzieć czego potrzebujesz.

 

 

 

2 myśli nt. „iOS 6 czy Android 4 ?”

  1. idac tokiem rozumowania autora: mialem kiedys ajfona takiego idealnego i suitasinego i mial sie sie wlaczac a jak naciskalem przycsik waczenia to sie nie wlaczal bo byl popsuty wybierzcie androida bo telefon z androidem mi sie wlaczyl. I fajna jest ta funkcja w ajfonie z odmowa dostepu do danych bo np jak mam moje zdjecia z golym dupskiem na karcie to ajfon mi ukradnie tylko zdjecia z golym dupskiem a nie zdjecia z golym dupskiem+liste zakupow jak to ma miejsce w androidzie. O i nigdy nie wybierajcie telefonu z androidem bo w nim TRZEBA wszytsko skonfigurowac nie mozna pominac opcji ktore sa tak skomplikowane i wogole nie ta prostota co w ajfonie bo teleofn z androidem sie nie wlacza bez ustawien. No i w tak otwartym systemie jak android nie ma oczywiscie przypisania roznych wibracji do kontaktow plus nagrania wlsnego dzwonka na sms plus automatycznej sekretarki na androida nic nie ma a ajfon jest super. I na androida nie ma widzetow!!nie wierzcie ze sa!! ja ich nie ustawilem nigdy i nie mialem!! android nie ma zadnych widzetow!! sam nie mialem!!

  2. Właśnie chodzi o to że iphone nic nie ukradnie, bo jest bezpieczniejszy.
    Jak kupisz sobie kiedyś iphona to zrozumiesz dlaczego jest lepszy niż android.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.